Renowacje zabawek,  Zabawki klientów

Super Glue – pogromca lalek

To miała być prosta naprawa. Wymiana gumek i naprawa oczu. Kiedy lalka do mnie dotarła, okazało się, że jej twarz oraz oczy są całe w kleju. I to nie byle jakim. Jak na złość w kleju typu Kropelka czy Super Glue.

Po wykąpaniu lalki w pierwszej kolejności odzyskałam oryginalny złoty kolor jej włosów. Pokazały się również uszkodzenia wyrządzone przez klej. Lalka musiała nim płakać rzewnymi łzami. Strużki kleju były wszędzie.

W pierwszej kolejności zajęłam się oczami. Zdziwiło mnie, że źrenice były inaczej ułożone. Kiedy przyjrzałam im się dokładniej, okazało się, że fabrycznie jedna została przyklejona tyłem na przód.

Aby zdemontować poszczególne elementy musiałam zamoczyć je w bezacetonowym zmywaczu do paznokci. Sporo dłubania ale udało mi się rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze. Klej zrobił się jak betonowa skorupa. Ponieważ nie mogłam go zmyć, musiałam go zeszlifować. Tak więc, maleńkie oczęta poddane zostały torturom szorowania przez papier ścierny “do żywego”. Trochę ryzykowałam ich większym zniszczeniem ale stwierdziłam, że takie i tak nie mogą pozostać.

Po szlifowaniu konieczne było ich ponowne malowanie oraz lakierowanie. Aby uzyskać ładny efekt gałkę oczną pokryłam 4 warstwami lakieru, po czym na koniec poddałam polerce specjalną pastą. Rzęsy udało mi się “wyskrobać” z kleju a na koniec pociągnęłam je jeszcze czarną farbą.

Przyszła kolej na buźkę. Tutaj również nie pomógł zmywacz. Pozostało szlifowanie. Po pierwszych ruchach już było widać, obraz zniszczeń.

Wiadomo, że po takiej jeździe papierem ściernym pozostają bruzdy. Gdy pozbyłam się kleju, wykończyłam buźkę papierem o wysokiej gramaturze a na koniec wypolerowałam pastą polerską. Kiedy zrobiłam jej makijaż i pociągnęłam policzki różem, polerowania prawie nie widać. Nie udało mi się naprawić jednej rzeczy. Pomimo wielu prób i układów, oczy lalki chociaż ruchome zamykają się dopiero w pozycji “do góry nogami”.

Trochę to trwało. Dłużej niż zakładałam ale kolejna lalka wraca do życia. Wygląda jak cherubinek. Ma twarz aniołka. To nie jest typowa rosyjska lalka z funkcją chodzenia. Montowana po całości na gumy ma ciałko małego dziecka. W domu czeka już na nią urocze ubranko.

Masz pytania dotyczące naprawy Twojej lalki lub pluszaka? Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Naprawa lalek Jeśli masz dodatkowe pytania dzwoń lub napisz .

3 komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *