Lalki,  Zabawki klientów

Porcelanowa tragedia

Ten upadek musiał być niezwykle bolesny. Porcelanowa lalka po kontakcie z podłogą straciła oko i zyskała ogromną dziurę w swej głowie. Jej właściciel miotał się pomiędzy chęcią naprawy a wyrzuceniem panienki. Na szczęście wybrał pierwszą opcję. Nie znam się na porcelankach. Nie wiem czy to jakaś kolekcjonerska lalka czy chińska masówka. Lalka ma 60cm wzrostu a pod peruką sygnaturę BL F2129 A2

Lalka rozebrana, można ją rozłożyć na czynniki pierwsze – dosłownie. Pod peruką kryło się wiele odłamków.

Co się dało, skleiłam. Resztę musiałam dorobić. Na rusztowaniu z włókna szklanego nałożyłam warstwę masy szpachlowej aby uzupełnić ubytek nad okiem. Wszystkie pęknięcia zaszpachlowałam.

Kiedy masa porządnie wyschła mogłam zacząć szlifowanie. Otwór na oko skopiowałam sobie wcześniej z tego nieuszkodzonego. Odrysowałam na kartce i w lustrzanym odbiciu przykleiłam w miejscu ubytku. Pomogło mi to potem w odtworzeniu otworu na oczko.

Lalka miała zbyt duże uszkodzenia by je potem pomalować punktowo. Porcelana i jej malatura jest wypalana w piecu więc ciężko dopasować się idealnie do jej kolorystyki i faktury. Postanowiłam pomalować lalkę na nowo. Kilka warstw farby, szlifowanie aby w miarę wygładzić powierzchnię. Trudne to było, nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia w malowaniu tego typu lal.

Lalka z każdą warstwą wyglądała coraz lepiej. Ostatnią fazę, malowanie i montaż oczu robiłam już w nocy. W ciszy, kiedy wszyscy już śpią, pracuje mi się najlepiej. Kiedy przyszło mi montować oczy okazało się, że nie mam takich samych jak oryginalne. Do wyboru obecnie są brązowe, niebieskie lub zielone. Wybrałam te zielone, no powiedzmy zielone. Jednak kolor wydawał mi się najbardziej odpowiedni.

Pomimo tego, że lalka wygląda zupełnie inaczej, cieszę się, że przynajmniej wygląda. I chociaż jej powierzchnia nie jest tak gładka jak oryginalnie, brwi malowane odręcznie, to przynajmniej dziura już nie straszy. Pozostało mi ją jeszcze poskładać i ubrać. Ubranko i włosy już od dawna czekały na nią wyprane na półce.

Kiedy skończyłam ją gdzieś koło drugiej w nocy, nie mogłam się doczekać by pokazać ją domownikom. Wygląda naprawdę bardzo ładnie. W burzy loków i pod rondem wielkiego kapelusza nie widać, że jest po naprawie a o to w tym wszystkim chodziło.

Masz pytania dotyczące naprawy Twojej lalki lub pluszaka? Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Naprawa lalek Jeśli masz dodatkowe pytania dzwoń lub napisz .

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *