Misie i inne pluszaki,  Zabawki klientów

Niezły pasztet

Poznajcie króliczka o smakowitym imieniu Pasztet. Możemy tylko spekulować skąd takie imię. Czy to z powodu koloru jego futerka, czy też sympatii do mięsnej potrawy. Jakby nie było ktoś tu Pasztecika nieźle „ciumkał”. Ma ponad 20-tkę na karku, a z jego łapki nie zostały nawet kosteczki. Pasztet trzymany za łapkę, wędrował ze swoją małą przyjaciółką wszędzie. Nic dziwnego, że w końcu odmówiła posłuszeństwa i przetarła się aż po same pachy. Czy to wszystko? No Pannico, przyznaj się 🙂 Trochę przygód wspólnie mieliście, co? Kto był fryzjerem? Pamiętasz? Pasztet na widok nożyczek aż drżał ze strachu. Nie dość, że futerko wyciapane tu i tam, to jeszcze ktoś się dobrał do nochala. Jak tu wywęszyć marchewki?

Na taki ból pomoże tylko przeszczep nowego futerka. Wykąpałam nieboraka. Łatwiej dobrać futro kiedy pacjent jest czysty. Rozprułam zdrową część i na jej podstawie skroiłam potrzebne elementy. Chociaż wiem, że już do przedszkola nie będzie chodzić to na wszelki wypadek wzmocniłam łapkę od środka. Trochę na przekorę a trochę niechcący, nowa łapka jest delikatnie dłuższa. To będzie pamiątka po jej historii.

Wypchałam uszaka świeżym wypełnieniem, wyhaftowałam nowy nosek i wyczesałam. Starą kokardkę zastąpiłam nową. Taki elegant nie może chodzić w podartej. Spokojnie, spakowałam ją do pudełeczka razem ze starą łapką – na pamiątkę.

Chociaż szare ślady na uszach i łapkach nie zeszły do końca, to po wyczesaniu Pasztet to już cymes Pasztecik. Zobaczcie jak robi Wam a ku ku!

Masz pytania dotyczące naprawy Twojej lalki lub pluszaka? Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Naprawa lalek Jeśli masz dodatkowe pytania dzwoń lub napisz .

307/2021

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.