Misie i inne pluszaki,  Zabawki klientów

Kruchy miś

Pamiątkowy miś mojej klientki. Na pierwszy rzut oka niby nic strasznego mu nie jest. Groza jednak bywa całkiem, całkiem niepozorna. Miś bowiem postanowił skruszeć jak królik na pasztet. Jego futro dosłownie rwało się w rękach. Nie wiadomo, co było przyczyną. Mole? Nie sądzę. To nie były dziurki. Lewa strona misia dosłownie pękała w rękach.

Tym razem nie napiszę, że dziarsko zabrałam się do pracy. Bardzo delikatnie rozprułam miśka i wyjęłam z niego pakuły. Kruchy czy nie, przed jakąkolwiek dalszą pracą musiał być czysty. Trafił więc do wody, w której wykąpałam kruche futerko. Zero tarcia, zero wygniatania. Trudno było ale udało się.

Czysty misiek trafił na stół gdzie zaczęłam prace nad jego futerkiem. Trwały kilka dni, ponieważ podzieliłam je na dwa etapy. W pierwszej kolejności zajęłam się korpusem. Połączyłam popękane elementy na tyle na ile się dało. Pozostało kilka miejsc, gdzie pozostały ślady po brakach w futerku. Uzupełniłam je kawałkami uzyskanymi z innych elementów. Dzięki temu, lewa łapka i bark wyglądają prawie bez śladu. Potem podkleiłam całość i ponownie pozszywałam.

Z głową misia miałam większy problem. Tutaj prawie połowa nadawała się tylko do wyrzucenia. Zaczęłam kombinować. Zrobiłam szablony zniszczonych elementów i dopasowałam się do nich wykorzystując kawałki pozostałości. W ten sposób udało mi się wpasować tylko z jednym elementem z nowego futerka. Pasek na głowie prawie nie rzuca się w oczy. Chociaż ciężko było dobrać kolor ponieważ okazało się, że obecny kolor to raczej spłowiała barwa a nie oryginalna, która miała kiedyś typowo beżowy, misiowy odcień.

Podczas prac wysnułam podejrzenie, że misiek musiał kiedyś być narażony na wysoką temperaturę, która skruszyła splot z lewej strony jego futra. Wszystkie uszkodzenia miały bowiem miejsce tylko po lewej stronie misia. Kiedy je podklejałam, musiałam uważać, ponieważ zaczynały się dopić.

Miś skończony. Wygląda świeżo i tak jak dawniej, chociaż myślę, że trzeba już delikatnie się z nim obchodzić. Przykucnie sobie gdzieś na półce i będzie zerkać co tam się w domu wyrabia.

Masz pytania dotyczące naprawy Twojej lalki lub pluszaka? Szczegółowe informacje znajdziesz w zakładce Naprawa lalek Jeśli masz dodatkowe pytania dzwoń lub napisz .

76/2022

2 komentarze

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *